Nie spinam się przed Gwiazdką

Bo po prostu lubię święta Bożego Narodzenia. Choć wiem, że nie wszyscy lubią. Czemu mam taki luz?

Mam fajnie, bo w tym roku proszone święta. Bo w domu mogę sobie posprzątać albo upiec pierniczki, ale jak nie chcę, to mi nikt nic nie zrobi. Jak się ma ciążowy brzuch i dwulatkę na stanie, to człowiek nie ma siły na spinkę.

Po drugie, zamiast na siłę optymalizować, ekologizować, nawracać, będę robić co mogę. Wiecie, że dwa lata temu w ramach przeciwglutenowego i antykazeinowego buntu, mając półroczne dziecko, zrobiłam na wigilię paleo pierogi, makowiec bez mąki i sernik bez sera? Zgłupiałam. Teraz to czuję.

W tym roku zrobimy inaczej, lepiej. Zapakujemy prezenty w szary papier pakowy. Obwiążemy sznurkiem albo wstążką i wystemplujemy z Liskiem w choinki. Stempel oczywiście zrobimy z ziemniaka.

I nareszcie będziemy się w pełni cieszyć.

Witam was pierwszy raz na liseko.com. Jest troszkę do poprawki, do zrobienia. Ale hej – ja tęskniłam, a wy?

About the author

Monika

View all posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *